Historia

Największy cmentarz ofiar Powstania Warszawskiego został założony 25 listopada 1945 r. na Woli przy ulicach Wolskiej i Sowińskiego. Spoczywają na nim szczątki ponad stu czterech tysięcy osób: powstańców i ludności cywilnej stolicy. Ich prochy zostały po wojnie ekshumowane z licznych mogił na ulicach, skwerach i podwórkach Warszawy.

Pierwszy projekt nekropolii już w 1946 r. sporządzili Romuald Gutt i Alina Scholtz (zieleń) na prośbę pułkownika Jana Mazurkiewicza ps. „Radosław”. Koncepcja pary znakomitych architektów zakładała przekształcenie terenu między nekropolią katolicką a ul. Redutową w malowniczy cmentarz-park. Osią założenia była szeroka aleja główna, poprowadzona równolegle od muru Cmentarza Wolskiego, poprzez kurhan, do ul. Redutowej. Na tej największej mogile miała stanąć kaplica-mauzoleum, pełniąca jednocześnie funkcję ołtarza polowego. Prostokątne kwatery, zawierające zarówno groby zbiorowe, jak i pojedyncze, planowano oddzielić szpalerami drzew. Przewidziano również nagrobki w formie jednakowych krzyży, analogicznych do wystawionych m. in. na cmentarzu w Palmirach (również projektu Gutta i Scholzówny). Nekropolia miała być ogrodzona, choć w sposób dyskretny i estetyczny (parkan obsadzony pnączami lub z przylegającym doń żywopłotem).

Na zdjęciach nekropolii zamieszczonych w „Architekturze” z 1949 r. widać, że prace przy realizacji planów Gutta i Scholzówny zostały rozpoczęte, jednak z późniejszych wzmianek prasowych wyłania się obraz cmentarza opuszczonego i zaniedbanego. Prace bardzo szybko przerwano. W następnej dekadzie nic się w tej sprawie nie zmieniło; cmentarz pozostawał nieuporządkowany. Istniały jedynie prowizoryczne krzyże, gdyż od 1950 roku obowiązywał zakaz stawiania nagrobków. Tłumaczono to zapowiedzią dalszych prac. Obietnicy nie realizowano a nagrobki stawiane przez rodziny poległych były usuwane. Po przełomie październikowym w 1956 roku, choć można było już pisać i mówić o Powstaniu, na cmentarzu się zmieniło, nie było nabożeństw, nie odbywały się tu uroczystości rocznicowe.

Aż do lat pięćdziesiątych na cmentarz zwożono szczątki poległych w Powstaniu Warszawskim.

Od samego początku istnienia Polski ludowej władzom komunistycznym nie na rękę była pamięć o Powstaniu. W imię racji politycznych starano się zatrzeć wszelkie jego ślady, a najbardziej widocznym z nich był właśnie Cmentarz Powstańców Warszawy. Oficjalnie nie używano nawet jego pełnej nazwy pisząc o po prostu o „cmentarzu wolskim”. Przy cmentarzu powstał posterunek milicji. Władze chciały za wszelką cenę nie dopuścić do „samowolnego” stawiania krzyży. Nie wolno było także umieszczać jakichkolwiek napisów upamiętniających poległych.

Fałszowanie historii zaczynało się już w chwili pochówku. Wiele zwłok grzebano we wspólnych grobach nawet wtedy, gdy można było ustalić ich tożsamość (sic!). Dotyczyło to zwłaszcza żołnierzy Armii Krajowej, których personaliów często wcale nie wpisywano do ksiąg cmentarnych, przez co uznawano ich za osoby cywilne.

Z czasem „opiekę” nad Cmentarzem Powstańców Warszawy przejął komunistyczny Związek Bojowników o Wolność i Demokrację (ZBoWiD), który udzielał (bądź nie) zgody na wykucie nazwisk poległych na płytach nagrobnych. W efekcie tych działań na pomnikach znalazły się imiona i nazwiska około czterech tysięcy osób.

W latach 1960 – 1961 rozpoczęto wreszcie porządkowanie cmentarza . Wykorzystując pierwotną koncepcję R. Gutta i A. Scholtzówny projekt opracowali Edward Gorol i Tadeusz Wyrzykowski. Według tego projektu wykonano 177 nagrobków z piaskowca, posadzono także zieleń. Na nagrobkach znalazł się Krzyż Grunwaldu, który w żaden sposób nie nawiązywał do symboliki Powstania Warszawskiego. Tym samym zakłamywał prawdę o zamordowanych i poległych, którzy tu spoczęli.

W 1973 roku zdjęto ostatni „samowolny” krzyż ustawiony na mogile, w której spoczywa dwadzieścia ton prochów ponad pięćdziesięciu tysięcy osób cywilnych i jeńców wojennych zamordowanych i spalonych przez niemieckie wojsko przede wszystkim na Woli, ale także w innych dzielnicach Warszawy. Na miejscu krzyża, na mogile zamienionej w kurhan, stanął pomnik – dzieło prof. Gustawa Zemły z napisem „Polegli – Niepokonani 1939-1945”.

Monument ów właściwie jako pierwszy po wojnie „oficjalnie” upamiętniał Powstanie Warszawskie, aczkolwiek domyślić się tego wcale nie było niełatwo. Stosowną tablicę informacyjną ustawiono bowiem z tyłu, za pomnikiem. Znalazł się na niej następujący napis:  „W tym miejscu spoczywają prochy ponad 50 tysięcy Polaków, cywilnych mieszkańców Warszawy oraz żołnierzy Armii Krajowej, poległych za wolność Ojczyzny zamordowanych przez Niemców podczas powstania warszawskiego w sierpniu i wrześniu 1944 r.”

Potrzeba odkłamania historii tej nekropolii sprawiła, że po 1989 r. zawiązał się Komitet ds. Cmentarza Powstańców Warszawy przy Światowym Związku Żołnierzy AK. Za główny cel postawił sobie przede wszystkim umieszczenie na cmentarzu symboli powstańczych, aby raz na zawsze było wiadomo, w jakich okolicznościach zginęli pochowani tu ludzie.

W 2001 r., po latach starań, uzupełniono pomnik Polegli – Niepokonani o powstańcze kotwice (umieszczone na barykadzie i tarczy bohatera), a także o krzyże. Te ostatnie były notorycznie niszczone, więc dziś tylko skromne symbole Polski Walczącej przypominają o okolicznościach śmierci tysięcy Warszawiaków.

Dopiero w 60. rocznicę wybuchu Powstania na cmentarzu stanęły monumenty z prawdziwego zdarzenia, informujące o tragicznej wymowie tego miejsca. Przy ul. Wolskiej stanął kamienny blok z nazwą cmentarza objaśniający charakter rozciągającego się dalej parku (zaprojektowanego przez Gustawa Zemłę). Obszerna i w miarę rzetelna informacja o samym Cmentarzu Powstańców Warszawy i jego historii znalazła się na tablicy umieszczonej przy wejściu od strony ulicy Sowińskiego.

Komitet d/s Cmentarza od lat usilnie zabiega o zmianę wystroju, a więc o umieszczenie na nagrobkach symboliki religijnej i powstańczej (w miejsce istniejących Krzyży Grunwaldu) a także o ogrodzenie nekropolii, wykonanie bram i umieszczenie przy nich tablic informujących o historii cmentarza.

Komitet od lat zbiera nazwiska osób pochowanych na cmentarzu i dąży do wzniesienia Ściany Pamięci (patrz apel  Komitetu). Współpracuje również z Radą Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa a także podjął współpracę z programem „Straty osobowe i ofiary represji pod okupacją niemiecką”.